﻿<title_newspaper="Przekrój"> 
<title_article="Piechotą, cieżarówką i pociągiem przez Koreę">
<author_1="Dr Mieczysław Cegielski">
<author_2="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1953">
<month="11">
<date="1953-11-22">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Grupa lekarzy polskiego szpitala PCK w Korei została zaproszona na konferencję chirurgów Koreańskiej Armii Ludowej. Wyruszamy we czwórkę: Doc. B., dr M., dr J. i ja. Do najbliższej stacji kolejowej mamy dwadzieścia kilka kilometrów marszu przez góry. Powódź przerwała w wielu miejscach szosę i zniosła mosty, tak, że prze-jazd samochodem jest niemożliwy. Deszcz leje bez przerwy. Mijamy miasteczko Tong-sin. Dawniej było tu zupełnie pusto. Czasem tylko nocowały przechodzące oddziały żołnierzy. Kilka dni po podpisaniu rozejmu miasteczko ożywiło się. Gliną zalepiono dziury w ścianach, papierem oklejono drzwi, pokryto dachy łodygami goalianu. Zadymiły piece kuchenne, zabłysło światło elektryczne. Ruszył maleńki tartak, młyn, pracuje już kowal, szewc, krawiec, a nawet fryzjer.
Zatrzymujemy się w przydrożnym zajeździe. Tu już docierają samochody. Ciężarówka dowozi nas późnym wieczorem do miasta i stacji kolejowej Hiczon. Stacja, to mały barak, w którym urzędują koreańscy i chińscy kolejarze. Dzięki ich wytężonej pracy, już kilka dni po zakończeniu działań wojennych ruszyła komunikacja kolejowa. Nocujemy w towarowym wagonie pociągu sanitarnego. Zastajemy tam towarzyszy z bułgarskiego szpitala, nad ranem nadchodzą Czesi i Węgrzy. Nie było jeszcze takiego zjazdu lekarskiego, na który by zagra-niczne delegacje jechały w szortach, wiatrówkach, trampkach i z plecakami. Przez stację przejeżdża osobowy pociąg z Phenianu do Mampo. W oknach wagonu polskie mundury wojskowe. To grupa członków polskiej delegacji rozejmowej,  jadąca na jeden z punktów kontrolnych. W parę godzin później odjeżdżamy my.
Nazajutrz rano rozpoczyna się konferencja — cel naszej wyprawy. Duży, drewniany budynek klubu zbudowano w wykutym w skale wąwozie, tak, że między jego pionowym zboczem, a ścianą pozostaje zaledwie metrowej szerokości przejście. W czasie wojny pracowano tu względnie bezpiecznie.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
